Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zatoka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zatoka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 czerwca 2009

Hanauma Bay - nurkowanie z rybami !


Wyświetl większą mapę

Dzisiaj nieco przez przypadek postanowiłem wybrać się z kolegą z Italii na wycieczkę do Hanauma Bay. Jest to pięknie położona w kraterze wygasłego wulkanu zatoka, która słynie z niezwykle pięknego wybrzeża koralowego, na którym można uprawiać Snorkeling - czyli nurkowanie z maską i fajką. Prawdę mówiąc maska dość użyteczna, ale z tej rurki za bardzo nie da się korzystać przy wysokich falach i przypływie. W każdym razie wolałem nabrac oddechu i zanurkować :P






Jak widać zatoka należy do wyjątkowo uroczych ! Pietro - mój współtowarzysz był bardzo wyrozumiały, gdy pykałem dziesiątki fotek i filmów, ale naprawdę to miejsce jest niezwykłe. Oprócz tego jest cała masa Amerykanów i plaża jest czynna tylko w określone dni, w pozostałe jest zamkniętym rezerwatem przyrody (ew. usuwają trupy zjedzonych przez sympatyczne piranie nurków :P).







Woda w Hanauma Bay ma niezwykle słony smak i jest też zdecydowanie cieplejsza niż w otwartym oceanie. Poza tym jak widać na zdjęciach dzięki płytkiemu koralowemu dnie rozbijają się tutaj naprawdę wysokie fale, a przypływ jest ogłaszany przez ratowników przez megafon. I oczywiście należy uważać, żeby nie wpłynąć w silny prąd wodny, który zazwyczaj wytwarza się między skałami.







Jednak zanim człowiek może spokojnie zacząć sobie pływać w morzu musi przejść krótkie przeszkolenie - Amerykańcy pokazują filmik jak chodzić po dnie i co można zobaczyć w morzu - oczywiście przy idealnych warunkach i sprzęcie, ale niektóre ryby faktycznie widziałem !





Po drodze na plażę widzimy jeszcze typowo Hawajską rybkę..



która nazywa się tutaj humuhumunukunukuapua (to nie żart! :D).

i doprawdy nie wiem co na plaży w kraterze wulkanicznym robi kogut (bardzo szybki do tego) !


A oto typowy przedstawiciel fałny napływowej - nie mylić z fauną pływającą tubylczą !




A sama plaża jest naprawdę przeurocza, zresztą sami zobaczcie..











Zdecydowanie żałowałem, że mój aparat nie jest wodoodporny, widok nawet przy bardzo prostym sprzęcie do nurkowania jest niezwykły ! I to w zasadzie już 5 metrów od brzegu widać całą strukturę koralowego lasu, aż dziwne, że wpuszczają tutaj turystów w ogóle !





Na szczęście nad wszystkim czuwa ratownik, który i dziś przeprowadzał akcję ratunkową na naszych oczach - i wcale nie chodziło o to, że kogut porzucony przez kurę poszedł się utopić :P


A takie oto zwierzątka żyją w pobliżu i w Hanauma Bay - (rybkę po prawej widziałem). Widziałem też wielkiego potwora :P i poutykane tu i ówdzie w skałach jeżowce - zdaje się, że wiedząc o tym, że ktoś mógłby je zdepnąć nawet nie próbują wychylić się z korali.


Niestety ostatni autobus wyjeżdżał z Hanauma Bay o 17:10, więc nie za długo można było się nacieszyć tym miejscem :( - czy już wspominałem, że w Honolulu są okropne autobusy ? I trzeba zawsze płacić banknotami dolarowymi na pokładzie, bo inaczej pan nie wpuści :P A do tego na ich dziurawych drogach cała maszyna się trzęsie :P Ech, nasze MPK...

Na pocieszenie jeszcze widok na wulkan po przeciwnej stronie, naprawdę malowniczy (podobno nazywa się Coconut Crater, ale kokosów nie było widać..)



Oczywiście ledwo później zdążyliśmy na kolację, więc musiałem żywić się chrupkami, ale przynajmniej w towarzystwie jak zwykle rozbrajających Hindusów :P